Przegląd kierunków studiów
wyszukiwarki kierunków:
licencjackie I stopnia »
inżynierskie I stopnia »
magisterskie jednolite »
magisterskie II stopnia »
doktoranckie III stopnia » podyplomowe »

Kariera - artykuły

Demografia a rynek pracy w Polsce

Dział: kariera - pracaikariera.pl

Już od niemal trzydziestu lat gospodarka polska rządzi się prawami rynkowymi. Przez te lata wskaźniki bezrobocia były jednymi z najistotniejszych, które odzwierciedlały stan tej gospodarki. Były też wreszcie odzwierciedleniem stanu faktycznego, po wielu latach funkcjonowania fikcyjnego zatrudnienia.

Mało nas

Od roku 1995 populacja Polaków systematycznie spada. Analitycy GUS odnotowali, że współcześnie liczba urodzeń w stosunku do pierwszej połowy lat 80. XX wieku (czyli ostatniego wyżu demograficznego) jest niższa niemal o połowę.[1] Zatem nie doszło do sytuacji, kiedy po wyżu demograficznym nastąpił chwilowy spadek, po którym powinien nastąpić stopniowy wzrost liczby urodzeń od połowy lat 90. XX wieku. W 2003 roku przyszło na świat 351 tys. dzieci i było to najmniej od 1945 roku. Ludność Polski w 1995 roku wynosiła prawie 38,6 mln osób, zaś w 2017 - 37,9 mln. Natomiast przewidywana liczba ludności w roku 2030 wynosi niespełna 36,6 mln osób. [2] Malejąca liczba urodzeń nie zapewnia prostej zstępowalności pokoleń.

Według GUS, powyższe przemiany demograficzne są rezultatem zmian w podejściu młodych Polaków do priorytetów życiowych. O ile pod koniec ubiegłego stulecia wczesne założenie rodziny było normą (kobiety rodziły pierwsze dziecko przed ukończeniem 24 lat), o tyle dziś już nikogo nie dziwi macierzyństwo po raz pierwszy w wieku 30 lat i później. Najwyższa płodność kobiet przesunęła się z grupy w wieku 20-24 lata do grupy w wieku 25-34 lata. Młodzi ludzie obecnie dążą w pierwszej kolejności do zdobycia wykształcenia, znalezienia pracy odpowiedniej do oczekiwań merytorycznych i finansowych i osiągnięcia stabilizacji życiowej, która byłaby bazą dla nowej rodziny.

Skala bezrobocia

Według unijnego urzędu statystycznego Eurostat, w marcu 2018 r. bezrobocie w Polsce wyniosło 4,4 proc.; jest to spadek w stosunku do analogicznego okresu roku 2017, kiedy wskaźnik ten wynosił 5,1 proc. W liczbach wielkości te wyniosły 754 tys. i 760 tys. osób. Natomiast w całej Unii Europejskiej stopa bezrobocia wynosiła odpowiednio 7,1 proc. i 7,9 proc., zaś dla strefy euro - 8,5 proc. i 9,4 proc.[3] Polska znajduje się w czołówce Unii pod względem stopy bezrobocia; jest ono najniższe od grudnia 2008 roku.

Z demograficznego punktu widzenia przyczyn należy upatrywać w kilku czynnikach. Jednym z nich jest skrócenie wieku, uprawniającego do przejścia na emeryturę. Z możliwości tej skorzystało wiele osób, w tym bezrobotni, którzy zyskali stały dochód. Kolejny czynnik zauważamy, patrząc na wykres urodzeń w Polsce:

https://www.stockwatch.pl/forum/wpisy-6385_O-tym-dlaczego-spada-bezrobocie-w-Polsce.aspx

Zakładając, że młody człowiek wchodzi na rynek pracy mając 20 lat, a schodzi z niego mając 63 lata, można obliczyć współczynnik bezrobocia. Każdego roku wchodzących na rynek jest około 400 tys. osób, zaś schodzących około 750 tys. Dane te nie uwzględniają migracji; niemniej, wpływ demografii na stopę bezrobocia jest równie istotny jak wpływ czynników gospodarczych.

Korzystna sytuacja na rynku pracy znajduje także odzwierciedlenie w uruchomieniu szeregu programów aktywizacji zawodowej osób w wieku 50 lat i więcej. Chętnych przybywa, zwłaszcza że dobra koniunktura sprzyja wzrostowi płac.

Perspektywy

Instytut Statystyki i Demografii Szkoły Głównej Handlowej zorganizował konferencję "Gospodarka i rynek pracy a imigranci w perspektywie roku 2030", na której były minister finansów Stanisław Kluza zaprezentował prognozy demograficzne dla naszego kraju. Przewiduje się, że do roku 2035 z rynku pracy odejdą miliony ludzi w wieku produkcyjnym, zaś z drugiej strony - o miliony osób wzrośnie grupa emerytów.[4] Oznacza to, że świadczenia ZUS będą musiały być niższe, chyba że od wynagrodzeń osób zatrudnionych będą odprowadzane wyższe składki. Przy dzisiejszym poziomie składek emerytury musiałyby być niższe o 35 proc., a chcąc zachować wysokość emerytur, należałoby podnieść składki o 50 proc.

Prognoza demograficzna zakłada, że za 20 lat liczba obywateli w wieku do 40 lat będzie o 6 mln mniejsza niż w roku 2010, zaś emerytów w wieku powyżej 65 lat - o ponad 3 mln większa.

Katarzyna Zgorzelska


data ostatniej modyfikacji: 2018-06-13 08:59:28
Komentarze

Nauka języka za granicą
ef_220.jpg

Przegląd uczelni
w Polsce
przeglad_uczelni_boks_220.gif
WSEiTszczecin_220.jpg
Polskie uczelnie w obrazach
miniatura SGGW
miniatura
miniatura Uniwersytet Jagielloński
Polityka Prywatności